Śnieżny początek sezonu.

Witam w nowym sezonie zimowym. Super obiecujący początek już za nami. Obfite opady śniegu w połowie listopada otworzyły szanse na wczesne rozpoczęcie działalności zimowej. Regularnie dosypywało śniegu także w kolejnych dniach. Dlatego też nie mogło być inaczej i na przełomie listopada i grudnia pojawiliśmy się w górach. I teraz zagadka – w jakich górach ? No i pewnie znowu nikogo nie zaskoczę. Oczywiście w Dolomitach.

Czytaj dalej

Znowu w Dolomitach czyli kolejny tydzień w skiturowym raju.

Za nami fantastyczny wyjazd. Początek to dwa dni przeczekiwania mgły , obfitych opadów śniegu i silnego wiatru. „Przeczekiwanie” w naszym przypadku oznaczało jednak ostre śmiganie na wyjątkowo pustych trasach zjazdowych. Później (pomimo solidnej lawinowej trójki trwającej zresztą przez cały tydzień) nastąpił bardzo dobry okres pogody. W takich warunkach musieliśmy zacząć od północnych zboczy Marmolady. Inna opcja nie wchodziła w grę. Puch, puch i jeszcze raz puch. Czytaj dalej

Wilde Leck – sedno klasycznego alpinizmu.

Wróciłem kilka dni temu z gór i postanowiłem coś „naskrobać”. Od kilku lat staram się wynajdywać w Alpach szczyty z zasady „upierdliwe”, trudniej dostępne ale w zamian oferujące chociaż trochę swojej pierwotności i co najważniejsze brak tłumów a wręcz przeważnie niepokojące osamotnienie. Zasadą pozostaje także to, że tzw. droga normalna pokonana może być tylko w zejściu. Tym razem naszym celem na przełomie sierpnia i września stał się Wilde Leck (3361m n.p.m.) położony w Alpach Sztubajskich. Czytaj dalej

Śnieżny tydzień w Alpach Lechtalskich.

ws_2003_1

Pierwszy tydzień marca i wreszcie kolejny wyjazd. Teraz wyłącznie w męskim gronie Marek, Piotr i ja jedziemy w stronę Vorarlbergu. Szybka skąpana w słońcu droga przybliża nas do celu – wioski Stuben.

Idziemy spać przy rozgwieżdżonym niebie. W głowach mnóstwo planów na najbliższe dni. Najnowsza prognoza pogody wprowadza trochę zamieszania… Czytaj dalej