Klub Wysokogórski w Poznaniu
Advertisement
Start arrow Działalność arrow Góry wysokie arrow Polacy (po raz pierwszy) na Koskulaku
Polacy (po raz pierwszy) na Koskulaku
24.08.2009.
Dwa polskie wejścia szczytowe w zachodnich Chinach włączyły nowy siedmiotysięczny szczyt do kolekcji zdobyczy polskiego alpinizmu. W dniach 8. i 12. sierpnia br. dwa dwuosobowe (w tym jeden poznański) zespoły Polskiej Ekspedycji Koskulak 2009 dokonały pierwszych polskich wejść na ten szczyt.20090824_koskulak

Koskulak (7028 m npm) leży w grupie Muztaghaty w zachodniej prowincji Chin – Xinjiangu. Z racji bliskiego sąsiedztwa przewyższającej go o niemal pół kilometra Muztaghaty ( 7546 m npm) nie był dotąd postrzegany jako cel alpinistyczny i pozostawał, dosłownie i w przenośni, w cieniu wyższej góry siostry. Sama Muztaghata zdobyta została w 1956 r przez wyprawę rosyjsko chińską.

Dopiero w 2005 r. na szczycie Koskulaka jako pierwsi stanęli Rosjanie. Osobne zespoły zdobyły szczyt czterema drogami: żebrem północno-zachodnim, żebrem południowo-zachodnim oraz dwiema drogami na ścianie północnej.

Tegoroczna polska wyprawa powtórzyła drogę żebrem pn-zach. Po 9 dniach od założenia bazy na wysokości ok. 4500 m npm udało się wejść na szczyt pierwszemu zespołowi w składzie Krzysztof Gardyna (Bulowice, woj. Małopolskie) i Paweł Roehrych (Warszawa). Dzień po wejściu Polaków, 9. sierpnia, na szczyt dotarła niezależnie 3 osobowa grupa z Niemiec. Drugi polski zespół w składzie Paweł Ciszewski, Rafał Michałowski (obaj z Poznania) osiągnął szczyt 12.sierpnia.

W ramach akcji górskiej założono bazę wysuniętą na wysokości ok. 4950 m npm oraz 2 obozy C1: 5900 m npm, C2: 6150 m npm. Atak szczytowy poprowadzony z obozu C2 możliwy był jedynie dzięki użyciu rakiet śnieżnych z uwagi na obfitą pokrywę miękkiego śniegu. Do innych istotnych trudności można zaliczyć eksponowany trawers na wys. ok. 6 000 m npm pomiędzy C1 a C2 oraz przejście po mostach śnieżnych nad szczelinami na serakach tuż powyżej obozu C2.

Dojście na szczyt zajmowało od 7 do 9 godzin. Niestety najpierw góra powitała swoich zdobywców chmurami, śnieżycą i mgłą. Dopiero drugi polski zespół osiągnął szczyt w pięknej pogodzie.

Niniejszą korespondencję przesyłamy dopiero po powrocie do kraju ze względu na blokadę internetu i - innych niż chińskie - telefonów komórkowych w całej prowincji Xinjiang. Środki te podjęły władze w ramach stanu wyjątkowego wprowadzonego po lipcowych krwawych zamieszkach ujgursko chińskich w prowincji.

Uczestnicy wyprawy:

ks. Krzysztof Gardyna – ksiądz alpinista, taternik, autor kilku albumów górskich; publikuje m.in. w „Górach”; zdobywca m.in. Gesherbrum II (8035 m npm), Piku Lenina (7134 m npm) i kilkunastu sześciotysięczników w Azji i Ameryce Południowej.

Paweł Roehrych – alpinista, podróżnik, członek KW Warszawa, zdobywca m.in. Muztaghaty (7546 m npm), Piku Lenina (7134 m npm) i Chan Tenri ( 7010m npm). Brał udział (niestety bez powodzenia) w polskiej wyprawie na szczyt Kongur Shan (7719 m npm) Marcina Herniga w 2007 r.

Paweł Ciszewski – lekarz wyprawy, alpinista i podróżnik, zdobywca pięcio i sześciotysięczników w Afryce i Ameryce południowej, m.in. Aconcagua (6959 m npm), Ojos del Salado (6893 m npm), Vicunias (6067 m npm), Licancabur (6014 m npm).

Rafał Michałowski – podróżnik, geograf, alpinista i fotograf, zdobywca m.in. Ojos del Salado (6893 m npm), Chimborazo (6310 m npm), Cotopaxi (5897 m npm). Autor licznych zdjęć podróżniczych głównie z Ameryki Południowej.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »